Milionerzy bez grosza, czyli czy w Polsce mamy realnie bogatych ludzi?

W Polsce co roku publikuje się listę 100 najbogatszych ludzi w Polsce. Na liście znajdują się milionerzy oraz miliarderzy. Każdy z tych ludzi dysponuje ogromnym majątkiem materialnym w postaci np.: przedsiębiorstw. Wycena przedsiębiorstw dokonywana jest różnymi metodami. Tylko czy rzeczywiście osoba posiadająca w teorii 700mln według rankingu Forbs w praktyce dysponuje choćby 200 mln zł gotówki na koncie do dyspozycji właściciele baz konieczności rozliczania tych pieniędzy w jakikolwiek sposób w firmie? Wiele zamożnych osób kupuje np.: samochody nie z gotówkę a w leasing na firmę. W Polsce ponad 85% nowych samochodów kupowanych jest w leasing, co tak naprawdę pokazuje, że mało którego przedsiębiorcę stać, wyłożyć kilkaset tysięcy złotych gotówką na samochód. Dość często w mediach słyszy się o poważnych problemach finansowych osób, które podobno zarabiały miliony złotych np.: na swojej twórczości. Po czasie okazuje się, że apartamenty, luksusowe mieszkania czy luksusowe samochody kupione były na kredyt lub wzięte w leasing. Okazuje się, że rzekome miliony nigdy nie istniały, a wszystko kręciło się wokół kredytów. Wartość majątków takich osób bardzo często jest wirtualna, ponieważ wyceniana jest na dany dzień i bardzo często nie ma nic wspólnego z realiami. Bogactwo w dzisiejszych czasach kojarzy się społeczeństwu z pieniędzmi i wielkim majątkiem. Niestety dość często wyceniane jest np.: na podstawie kursu akcji. Spadek ceny akcji oznacza spadek wartości przedsiębiorstwa, czyli mniejszy majątek. Czyli czy rzeczywiście właściciele wielkich majątków mają w ręku realne pieniądze, czy tylko wymyślone liczby tworząc z nich bogatych ludzi? W niektórych wywiadach z bardzo zamożnymi ludźmi padają dość zaskakujące odpowiedzi na pytania, jak to jest mieć np.: 700mln zł. Wielu z nich twierdzi, że nie mają takich pieniędzy, a jest to tylko wycena firmy, którą teoretycznie mogliby sprzedać za takie pieniądze.
Oczywiście wyceny są zawsze robione w taki sposób, aby były korzystne dla sprzedającego. Czy ktoś faktycznie byłby w stanie zapłacić tyle, na ile wyceniana jest spółka, nie wie nikt? Jeśli chodzi o gotówkę, to nie dysponują takimi kwotami. Właściciele takich majątków otrzymują co roku część zysków firm, jakie posiadają proporcjonalnie do udziałów. Majątek sam w sobie jest narzędziem, które pozwala zarabiać pieniądze. Wiele wielkich przedsiębiorstw posiada kilku lub kilkunastu udziałowców. Spółki giełdowe emitują akcję, sprzedając udziały w firmie kolejnym inwestorom. W praktyce wygląda to tak, że twórcy czy pomysłodawcy danego projektu mają 20-30% udziałów w spółce. Ich bogactwo zależne jest od wielu ludzi, jak i uwarunkowań rynkowych w danym czasie. Mając gotówkę w kieszeni, wiemy, że to jak ją wydamy, zależy od nas samych. W przypadku przedsiębiorstw trzeba mieć 50% i jeden głos, aby móc samodzielnie decydować o losach spółki. Realnie bogaty człowiek to taki, który mając np.: 700 mln złotych majątku może z dnia na dzień wydać 100 -200 mln złotych na zakup np.: innej firmy bez zaciągania kredytów czy szukania inwestorów. Bogactwo obecnie definiowane jest w sposób, który jest daleki od tego, który nasuwa się każdemu z nas na myśl. Wielkie fortuny szybko się pojawiają i czasami szybko znikają, a tak naprawdę mało to ma wspólnego z fizycznym znikaniem pieniędzy, a bardziej ze znikaniem wirtualnej wartości, które dzisiaj jest, a jutro jej nie ma. Wycena przedsiębiorstwa na podstawie jego przychodów, które się zmieniają, jest budowanie wirtualnej wartości. Wartością w firmie jest to wszystko, co można fizycznie sprzedać, czyli grunty, budynki czy prawa autorskie.