Dlaczego umowa nie daje możliwości natychmiastowej windykacji z pominięciem sądu?

Podpisanie umowy na świadczenie usług z punktu widzenia Polskiego prawa nie jest żadną ochroną dla usługodawców, ponieważ to i tak ostatecznie sądy decydują czy w sprawach spornych należy się zapłata, czy też nie należy. To, że zrobiliśmy komuś remont mieszkania i wystawiliśmy fakturę o niczym nie świadczy. W Polsce wystarczy powiedzieć, że w jednym rzędzie fuga jest szersza i jest to nieestetyczne. Zanim sąd wyda decyzję czy należy się zapłata, czy też nie to mija wiele miesięcy. Z punktu widzenia funkcjonowanie jednoosobowej firmy może to oznaczać zakończenie jej działalności z braku płynności finansowej. Podważenie umowy, pod którą się podpisał człowiek i której zapisy zostały wykonane jest jasnym sygnałem, że prowadzenie firmy w Polsce jest bardzo ryzykowne. Osoby potrafiąc skutecznie operować prawem są w stanie wyłudzać usługi nie płacąc za nie ani złotówki. Mechanizm takich wyłudzeń jest bardzo prosty. Wystarczy powołać się na fakt, że usługa została wykonana źle i nie było podstawy do zapłaty. Sprytny prawnik zawsze znajdzie na ścianie płytkę, pod którą nie ma całkowitego wypełnienia i stwierdzi, że była to fuszerka, która musi zostać poprawiona przez inną firmę. Co najciekawsze osoby, które nie płacą za jakieś usługi nie burzą tego co rzekomo źle wykonała firma. Wiele firm sprzedaje po prostu niezapłacone faktury innych podmiotom za część ich wartości. Tutaj sprawa też nie jest tak oczywista, ponieważ nie ma pewności, że firma, która kupiła od nas fakturę kiedykolwiek ją odzyska. Odzyskiwanie długów w Polsce jest procesem żmudnym, a czasami niemożliwym. Profesjonalni wyłudzacze usług wiedzą jak robić, aby płacić faktury za towar czy usługę, który otrzymali. Sądowa ochrona dłużników w Polsce doprowadziła do bankructwa niejedną firmę.

Polskie prawo pozwala od zawsze dawało większe prawo oprawcy, a mniejsze ofierze. To ofiara musiała i musi w dalszym ciągu udowadniać, że jest ofiarą. W Polsce prawo pozwala w taki sposób manipulować faktami, że niezapłacenie faktury za usługę jest możliwe. Biorąc pod uwagę, że wiele firm pracuje w oparciu i informatyczne systemy raportowania czy na podstawie skomplikowane systemy to zawsze będzie istniała możliwość stwierdzenia, że dane zostały sfałszowane, ponieważ istnieje możliwość edytowania bazy danych. Prawo dla oszustów może na dłuższą metę doprowadzić do sytuacji, w której mały biznes nie będzie mógł w Polsce normalnie funkcjonować. Czekanie 1-2 lata na wyrok sądu w sprawie i nakaz płatniczy jest nie do zaakceptowania dla małych firm, które nie dysponują kapitałem umożliwiającym normalne funkcjonowanie firmy mimo częściowego braku zapłaty za wykonane usługi. Polskie prawo w kwestiach windykacji długów zostało tak skonstruowane, że pozwala kraść w majestacie prawa, bez ponoszenia konsekwencji. Osoba, która wyłudziła towary czy usługi na dużą kwotę może doczekać się umorzenia tej kwoty jeśli będzie skutecznie ukrywać swój majątek i będzie nieuchwytna dla wymiary sprawiedliwości. Brak majątku dłużnika czy stałych dochodów sprawia, że komornik nie może zrobić praktycznie nic. Umowa, która powinna być droższa honoru nie znaczy w Polsce nic i nikomu nie zależy na tym, aby miała jakąś wartość. To czy ją podpiszemy z klientem, czy też tego nie zrobimy nie ma większego znaczenia. Jeśli ktoś celowo ją podpisuje wiedząc, że nie będzie płacił to nie ma ona żadnego znaczenia. Każdy, kto kiedykolwiek nie otrzymał zapłaty za wykonaną usługę od klienta przekonał się, że odzyskanie jej graniczy z cudem. Osoby wyłudzające usługi czy towary od firm bardzo dobrze wiedzą jak zabezpieczać się przed ewentualną windykacją. Znają mechanizmy prawne i wiedzą jak je skutecznie wykorzystywać.

Agresywna optymalizacja podatkowa, a ludzka uczciwość

Niepłacenie podatków, jeśli mamy taką możliwość, a jednoczesne narzekanie na swój kraj jest oznaką braku patriotyzmu. Zwykła ludzka uczciwość i odpowiedzialność za kolejne pokolenia nakazywałaby płacenie podatków we własnym kraju w ustawowej wysokości. Niestety mentalność ludzi zamożnych w Polsce jest trochę inna i kompletnie nie myślą o rzeczywistości, która ją otacza, a manią zarabiania coraz więcej o coraz więcej. Osoby, które mają wiele, niechętnie chcą dzielić się swoim bogactwem i stosują agresywną optymalizację podatkową, przed którą ostrzega Ministerstwo Finansów. Ostrzeżenia mają za zadanie edukować przedsiębiorców czy udziałowców spółek przed stosowaniem agresywnej optymalizacji podatkowej, która przez wiele lat była głównym winowajcą biedy w Polsce. Na szczęście aktualna ekipa rządząca odważyła się wprowadzić przepisy, które mają szanse na wprowadzenie Polski na tor szybszego wzrostu gospodarczego. Mechanizm funkcjonowania wielu dużych firm w Polsce wygląda mniej więcej tak, że maksymalnie tną koszty, aby osiągnąć, jak największy zysk, od którego nie chcą płacić podatków. Dzięki temu budują ogromne fortuny, które generują wielomilionowe zyski. Pozwalania społeczeństwu na kumulowanie ogromnych fortun, a jednocześnie pozwalanie na agresywną optymalizację podatkową sprawia, że gospodarka kuleje i nie rozwija się w takim tempie, jak powinna. To właśnie brak zmian, które aktualnie mają miejsce, było hamulcem w szybkim rozwoju Polski. Agresywna optymalizacja podatkowa pokazuje, że Polsce był krajem równych i równiejszych. Osoby mające środki, jak i narzędzia, optymalizowały tak swoje podatki, że ich nie płaciły. Osoby zarabiające najmniej lub średnią krajową muszą płacić podatki w pełnej wysokości bez możliwość ich optymalizowania. Przed zmianami, jaki wprowadził rząd, Polska rozwijała się tylko dzięki zwykłym obywatelom, którzy co roku płacą coraz więcej w formie różnych danin na Państwo.

Odpowiedzialność za kraj oraz za przyszłe pokolenia powinny być elementem strategii rozwoju Państwa. Myślenie, że ważne jest to co tu i teraz, a przyszłość jest zbyt odległym czasem, aby o niej myśleć, doprowadziła do tego, co aktualnie mamy w Polsce, czyli do biedy. Z reguły osoby, które mają dużo, to chcą mieć jeszcze więcej i dlatego też robią wszystko, aby jak najwięcej tego, co zarobili, zostało w kieszeni. Od wielu lat mówi się, że system edukacji w Polsce, służba zdrowia, obronność czy infrastruktura drogowa to elementy wymagające dofinansowania. Aby móc budować silne Państwo, trzeba płacić podatki, a jeśli będą je płacić tylko zarabiający najmniej lub średnią krajową to nie będzie możliwe budowanie silnego Państwa. W Polsce ci, którym się udało, mają za nic ludzi, którzy nie poradzili sobie w życiu i potrzebują np.: pomocy państwa. Osoby takie nie miały tyle siły lub czasami możliwości zmiany swojego życia na lepsze. Dlatego też wymagają pomocy Państwa, a najlepiej zarabiający czy przedsiębiorcy często torpedują takie pomysły jak 500+, ponieważ uważają, że ludzie tacy powinni iść do pracy. A to właśnie osoby osiągające dochody na poziomie pensji minimalnej lub średniej karowej napędzają konsumpcję, która napędza produkcję w państwie. A na tym wszystkim najwięcej zarabiają właśnie firmy, które nie płacą w Polsce podatków, a sprzedają np.: telewizję czy telefony złym obywatelom. Brak wspierania gospodarki w formie podatków i przechodzenie do agresywnej optymalizacji podatkowej jest wspólnym szkodzeniem interesom wszystkich grup społecznych w Polsce, które wzajemnymi działaniami się wspierają.

Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej

Urzędy Skarbowe w Polsce zostały wyposażone w narzędzia do walki ze skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej, jaką prowadzą niektóre firmy. Aktualna polityka podatkowa w Polsce jest dużo łagodniejsza niż poprzednich ekip. Organy podatkowe w Polsce skończyły z opresyjną polityką stawiając na stawianie znaków ostrzegawczych. Obecna Polityka, jaką prowadzi rząd zmierza do normalizacji systemu podatkowego oraz do budowania przepisów podatkowych na podstawie partnerstwo z biznesem. PKB Polski z roku na rok wzrasta, Polacy zarabiają coraz więcej, a konsumpcja rośnie. Przedsiębiorcy mają coraz więcej pracy a co za tym idzie zwiększają zatrudnienia. Niestety do budżetu Państwa trafia tylko część tego co powinno wpłynąć, hamując rozwój gospodarczy kraju. Wiele dużych, jak i średnich firm prowadzi system rozbudowanej optymalizacji podatkowej, który sprawia, że spółka nie płaci wcale podatków lub płaci je na minimalnym poziomie. Mimo że Polska gospodarka rośnie w siłę to wpływ do budżetu są na takim samym poziomie. Straszak dla firm, które wymyślają skomplikowane mechanizmy optymalizacji podatkowej zaczyna przynosić efekty w postaci zwiększonych wpływu z tytułu np.: podatku VAT. Urzędy skarbowe przestały stosować politykę karania i niszczenia firm a stosowania mechanizmów, które uniemożliwiają przedsiębiorcom budowania mechanizmów, które prędzej czy później mogą im zaszkodzić. Rząd postawił na edukowanie, rozmowę oraz nowe przepisy, które są korzystne dla przedsiębiorców, jak i całego społeczeństwa Polskiego. Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej ma pokazać przedsiębiorcom, że unikanie płacenia podatków za pomocą tworzenie systemów dających taką możliwość będzie surowo karana. Za poprzedniej ekipy Urzędy nikogo nie straszyły, nie stosowały żadnych straszaków, a po wykryciu nieprawidłowości stosowały najbardziej rygorystyczne kary, na jakie pozwalało prawo, co doprowadzało do upadku takich przedsiębiorstw.

Dzisiaj urzędy skarbowe dysponują narzędziami, które pozwalają na szybką reakcje oraz nakładanie wysokich kar na przedsiębiorców, którzy stosują skomplikowaną optymalizację podatkową, która ma za zadanie niepłacenia podatków, mimo że firmy takie osiągają wysokie przychody. Optymalizacja podatkowa, która pozwala uniknąć płacenia podatków jest porównywalna do szarej strefy, która nie płaci podatków a osiąga dochody. To właśnie skomplikowane mechanizmy optymalizacji podatkowej są główną przyczyną tak wolnego rozwoju gospodarczego kraju. Jeśli najlepiej zarabiający nie będą płacić podatków w Polsce lub płacić je na poziomi dużo niższym niż najmniej zarabiający obywatele, to nasza gospodarka nie dogoni nigdy gospodarki Niemieckiej czy Francuskiej. Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej nie jest dla wielu przedsiębiorców dobrym rozwiązaniem, ponieważ będę musieli zacząć płacić podatki od swojej działalności. Ministerstwo finansów ostrzega przed agresywną optymalizacją podatkową pod groźbą zastosowania odpowiednich sankcji. Kolejne przepisy, które wprowadza rząd są normalizacją Polskiego systemu podatkowego i pierwszym krokiem do szybszego i efektywniejszego wzrostu gospodarczego Polski. Stosowanie działań prewencyjnych jest działaniem, która ma dać do myślenia przedsiębiorcom, a nie ich karać. Metoda rozmowy zamiast stosowania paska, na razie sprawdza się coraz lepiej i miejmy nadzieję, że zacznie przynosić całego gospodarce wymierne efekty.

Celowa optymalizacja podatkowa – czy to pomaga gospodarce?

Każdy człowiek chciałbym płacić jak najniższe podatki lub nie płacić ich wcale. Celowa optymalizacja podatkowa prowadzona jest w Polsce przez osoby najlepiej zarabiające lub wielkie firmy, które kombinują, jak mogą, aby oddać do Państwa jak najmniej. Działania takie nie mają pozytywnego wpływu na rozwój gospodarczy w Polsce. Państwo może rozwijać się tylko dzięki wpływom do budżetu, co przekłada się bezpośrednio na nowe inwestycje. Celowa optymalizacja podatkowa, która hamuje rozwój gospodarczy w Polsce, wynika głównie z faktu budowania przepisów prawa, które można obejść. Zamiast stworzyć system, który uniemożliwi kombinowanie przedsiębiorcom, to tworzy się narzędzia prewencyjne, które mają pokazać, że warto zapłacić podatek. Firmy mają różne sposoby na optymalizację podatkową, a najczęstszą z nich jest tworzenie mechanizmów mających na celu płacenia niewielkich podatków za pomocą np.: rozprowadzania przychodów w formie kosztów na spółki córki, które świadczą jej jakieś usługi. Mechanizmów unikania opodatkowania jest wiele, a najpopularniejsze jest przeniesienie swojej firmy do raju podatkowego i płacenie w nim np.: 10% od dochodu. Zdarzają się także przypadki, w których spółka mająca np.: 50 mln zł przychodu nie osiąga żadnego dochodu, a wykazuje jeszcze stratę. Stratę, która może np.: wynikać z tego, że firma płaci zaprzyjaźnionej firmie za usługi reklamowe 10 razy więcej, niż wynosi stawka rynkowa. Spółka rozprowadziła cały przychód w celu uniknięcia opodatkowania. Wykazywanie strat staje się pomału nowym sposobem unikania opodatkowania. Urząd skarbowy w Polsce nie wpadł jeszcze na ten mechanizm, że można nie płacić wcale podatków we własnym kraju bez konieczności przenoszenia się do rajów podatkowych. Zastanawiające jest to, dlaczego firmy budowlane oficjalnie wykazują stratę, twierdząc, że nic nie zarabiają, a nadal realizują kolejne inwestycje na podobnych stawkach.

Wykazywanie strat to popularna forma niepłacenia podatków w Polsce, której nie da się w żaden sposób podważyć czy zweryfikować. Sposobów optymalizacji podatkowej zmniejszającej do minimum podatek, jaki należy zapłacić, jest plagą wśród średnich i dużych firm. Doganiania mocno rozwiniętych zachodnich sąsiadów wymaga zwiększania wpływów do budżetu Państwa, które będzie mogło realizować coraz większe inwestycje, jednocześnie wpuszczając do obiegu więcej gotówki, co zwiększy konsumpcję, czyli produkcję. Rozwój kraju uzależniony jest od poziomu konsumpcji a żeby wzrastała, to na rynku musi być więcej pieniędzy. Aby firmy mogły więcej płacić, to na rynku muszą być realizowane duże inwestycje państwowe, które napędzają całą gospodarkę. Celowo unikanie płacenia podatków w Polsce jest oznaką patriotyzmu takich osób. Osiąganie wysokich przychodów we własnym kraju i nieoddawanie niewielkiej części na jego rozwój, aby nasza firma mogła zarabiać jeszcze więcej, pokazuje, jak najwięksi przedsiębiorcy w Polsce traktują swój kraj. Narzekają, że Polska nie rozwija się w takim tempie, jak powinna, ponieważ przedsiębiorcy muszą płacić wysokie podatki i ponosić coraz wyższe koszty pracy. Biznes w Polsce wymagał i wymaga od kolejnych rządów zmian, poprawy czy wprowadzania nowych rozwiązań, lecz ze swojej strony nie oferują społeczeństwu za wiele. Obecnie niechęć do płacenia podatków w Polsce przez średni i duży biznes sprawia, że optymalizacja podatkowa prowadzona jest w sposób maksymalny, czyli taki, który sprawi, że podatek, jakie należy odprowadzić do urzędu skarbowego, będzie na poziomie bardzo niskim.