Czy świat zmieni styl życia, czy czeka nas zagłada?

Kolejny szczyt klimatyczny, jaki odbył się tym razem w Katowicach, jasno pokazał, że nikt nie jest zainteresowany walką z ocieplającym się klimatem. Ustalenia szczytu klimatycznego nic nikomu nie nakazują i nie mówią o całkowitej rezygnacji z węgla. Szczyt klimatyczny w Katowicach była kolejnym szczytem propagandowym, który miał pokazać światu, że walka o czysty klimat jest istotnym problemem. Sadzenia kolejnych drzew czy samochody elektryczne nie rozwiążą problemu, jeśli nie zakażemy masowych wycinek lasów, czy nie wyeliminujemy z ulic starych samochodów, które zanieczyszczają środowisko. Im więcej aut na ulicach, nieważne jakich, tym większe zyski koncernów naftowych czy firm ubezpieczeniowych. Zmiana stylu życie nie interesuje ani społeczeństw na świecie, ani żadnej władzy. Przykładem lekceważenie problemu może być, brać obecności na szczycie przywódców USA, Chin czy Rosji. Najwięksi truciciele na świecie nie chcą słyszeć o ratowaniu świata. Interesuje ich tylko coraz większy zysk z paliw kopalnianych. Na świecie praktycznie żadne państwo nie jest zainteresowane diametralną zmianą stylu życia na rzecz ratowania ludzkości. Brak konkretnych i szybkich działań może sprawić, że w wielu miejscach planeta nie będzie nadawała się do życia. Zmiana stylu życia przez społeczeństwo na świecie jest czymś nieosiągalnym. Świat nie ma zamiaru cofać się i wrócić do czasów, w których nie żyło się tak jak teraz. Obecnie na świecie istnieje ogromny konflikt interesów pomiędzy przedsiębiorcami a rządami. Żadne firmy, które zarabiają miliardy na brudnych technologiach nie zgodzą się na zamykanie swoich przedsiębiorstwa. Nie zgodzi się również na to żaden rząd, ponieważ zmniejszyłyby się wpływy do budżetów Państwowych. Obecnie nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja się zmieniła. Wzrost temperatury na ziemi sprawi, że wiele terenów przybrzeżnych zniknie pod wodą.
Będą występowały ogromne susze, powodzie czy tornada, które pozbawią życia ogromną ilość mieszkańców na ziemi. Do tego będzie ogromny głód wynikający z baku możliwości prowadzenia uprawa w wielu zakątkach świata. Im wyższy i szybszy wzrost temperatury na ziemie, tym bardziej gwałtowne zjawiska atmosferyczne, które doprowadzą do wymierania gatunku ludzkiego. Już dzisiaj dochodzi do zjawisk, które wyrządzają ogromne szkody. Coraz więcej ludzi cierpi na dolegliwości wynikające z brudnego powietrza, którym oddychają. Konsekwencje ocieplania klimatu doprowadzą do nieodwracalnych zniszczeń ziemi, które zmiotą z powierzchni ziemie wszystkie gatunki na ziemie łącznie z ludzkim. Rządzący największymi mocarstwami na świecie uważają, że ocieplenie klimatu nie ma miejsca i nie trzeba się tym martwić. Ustępstwa z ich strony sprawiłyby, że ich potęga zaczęłaby się kurczyć. Walka o wpływy i mocną pozycję na świcie sprawia, że niszczymy coś, co będzie odbudowywało się setki lat. Zniszczenie ziemie przez człowieka nie jest możliwe, ale doprowadzenia jej do stanu, w którym nie będzie się dało na niej żyć, jest już możliwe. Rozwój przemysłowy na świecie oparty na brudnych technologiach niszczy coś, co kształtowało się przez miliardy lat do stanu, który umożliwił rozwój gatunku ludzkiego. Upór Państw, którym nic nie można nakazać doprowadza do niszczenia tego co jest dla nas najcenniejsze czyli środowiska naturalnego. To środowisko naturalne reguluje procesy pogodowe, jakie zachodzą na naszej planecie. Obecnie zmiana stylu życia w państwach, które emitują ogromne ilości CO2, jest niemożliwa. Być może przyjdzie czas, kiedy staniemy przed wyborem życia lub śmierci.

Milionerzy bez grosza, czyli czy w Polsce mamy realnie bogatych ludzi?

W Polsce co roku publikuje się listę 100 najbogatszych ludzi w Polsce. Na liście znajdują się milionerzy oraz miliarderzy. Każdy z tych ludzi dysponuje ogromnym majątkiem materialnym w postaci np.: przedsiębiorstw. Wycena przedsiębiorstw dokonywana jest różnymi metodami. Tylko czy rzeczywiście osoba posiadająca w teorii 700mln według rankingu Forbs w praktyce dysponuje choćby 200 mln zł gotówki na koncie do dyspozycji właściciele baz konieczności rozliczania tych pieniędzy w jakikolwiek sposób w firmie? Wiele zamożnych osób kupuje np.: samochody nie z gotówkę a w leasing na firmę. W Polsce ponad 85% nowych samochodów kupowanych jest w leasing, co tak naprawdę pokazuje, że mało którego przedsiębiorcę stać, wyłożyć kilkaset tysięcy złotych gotówką na samochód. Dość często w mediach słyszy się o poważnych problemach finansowych osób, które podobno zarabiały miliony złotych np.: na swojej twórczości. Po czasie okazuje się, że apartamenty, luksusowe mieszkania czy luksusowe samochody kupione były na kredyt lub wzięte w leasing. Okazuje się, że rzekome miliony nigdy nie istniały, a wszystko kręciło się wokół kredytów. Wartość majątków takich osób bardzo często jest wirtualna, ponieważ wyceniana jest na dany dzień i bardzo często nie ma nic wspólnego z realiami. Bogactwo w dzisiejszych czasach kojarzy się społeczeństwu z pieniędzmi i wielkim majątkiem. Niestety dość często wyceniane jest np.: na podstawie kursu akcji. Spadek ceny akcji oznacza spadek wartości przedsiębiorstwa, czyli mniejszy majątek. Czyli czy rzeczywiście właściciele wielkich majątków mają w ręku realne pieniądze, czy tylko wymyślone liczby tworząc z nich bogatych ludzi? W niektórych wywiadach z bardzo zamożnymi ludźmi padają dość zaskakujące odpowiedzi na pytania, jak to jest mieć np.: 700mln zł. Wielu z nich twierdzi, że nie mają takich pieniędzy, a jest to tylko wycena firmy, którą teoretycznie mogliby sprzedać za takie pieniądze.
Oczywiście wyceny są zawsze robione w taki sposób, aby były korzystne dla sprzedającego. Czy ktoś faktycznie byłby w stanie zapłacić tyle, na ile wyceniana jest spółka, nie wie nikt? Jeśli chodzi o gotówkę, to nie dysponują takimi kwotami. Właściciele takich majątków otrzymują co roku część zysków firm, jakie posiadają proporcjonalnie do udziałów. Majątek sam w sobie jest narzędziem, które pozwala zarabiać pieniądze. Wiele wielkich przedsiębiorstw posiada kilku lub kilkunastu udziałowców. Spółki giełdowe emitują akcję, sprzedając udziały w firmie kolejnym inwestorom. W praktyce wygląda to tak, że twórcy czy pomysłodawcy danego projektu mają 20-30% udziałów w spółce. Ich bogactwo zależne jest od wielu ludzi, jak i uwarunkowań rynkowych w danym czasie. Mając gotówkę w kieszeni, wiemy, że to jak ją wydamy, zależy od nas samych. W przypadku przedsiębiorstw trzeba mieć 50% i jeden głos, aby móc samodzielnie decydować o losach spółki. Realnie bogaty człowiek to taki, który mając np.: 700 mln złotych majątku może z dnia na dzień wydać 100 -200 mln złotych na zakup np.: innej firmy bez zaciągania kredytów czy szukania inwestorów. Bogactwo obecnie definiowane jest w sposób, który jest daleki od tego, który nasuwa się każdemu z nas na myśl. Wielkie fortuny szybko się pojawiają i czasami szybko znikają, a tak naprawdę mało to ma wspólnego z fizycznym znikaniem pieniędzy, a bardziej ze znikaniem wirtualnej wartości, które dzisiaj jest, a jutro jej nie ma. Wycena przedsiębiorstwa na podstawie jego przychodów, które się zmieniają, jest budowanie wirtualnej wartości. Wartością w firmie jest to wszystko, co można fizycznie sprzedać, czyli grunty, budynki czy prawa autorskie.

Możliwość blokowania zapisywania plików cookies przez Google – co to oznacza?

Kilka dnia temu Google wprowadził możliwość blokowania zapisywania plików cookies. Ułatwienie kontroli danych bezpośrednich przez Google jest pierwszym krokiem do zaprzestania śledzenia preferencji użytkowników, jeśli tego nie chcą. Dzięki blokowaniu zapisywaniu plików cookies wyświetlane reklamy nie będą już dopasowane według naszych preferencji wynikających z przeglądanych w gogle treści. Oznacza to, że jeśli nie będziemy chcieli być śledzeni, to tak się stanie. Świat wyszukiwarek internetowych z roku na rok się powiększa, a takie wyszukiwarki jak Bing czy Duckduckgo rosą w siłę, przyciągając coraz większą liczbę użytkowników. Konkurencja Google stawia na ochronę prywatności swoich użytkowników, nie śledząc ich poczynań w wyszukiwarce. Nie przechowują danych użytkowników i nie śledzą ich za pomocą reklam. Największa wyszukiwarka na świecie, jaką jest Google, praktyki takie stosowało na co dzień, co zaczęło przekładać się na delikatnie spadający udział w rynku wyszukiwarek internetowych. Brak prywatności użytkowników Google oraz wykorzystywanie danych pozyskiwanych od użytkowników to element, który pozwalał skutecznie konkurować innym wyszukiwarkom. Niestety zmiana, jaką wprowadziło Google, nie jest do końca, tym czego oczekuję dużą część użytkowników, a jedynie pozorną zmianą. Wyszukiwarka nadal będzie zapisywać nasze dane, a przestanie w momencie, kiedy dokonamy ręcznej blokady. Śledzenie użytkowników za pomocą reklam jest częścią potężnego narzędzia marketingowego dla przedsiębiorców, na którym co roku Google zarabia miliardy dolarów. Brak możliwości śledzenia użytkowników nie pozwalałby reklamodawcom tak precyzyjnie, jak dzisiaj dopasowywać grupy docelowej odbiorców reklamy. Wprowadzając możliwość zablokowania śledzenia czy gromadzenia danych nie jest zmianą, która zmieni oblicze wyszukiwarki i sprawi, że będzie postrzegana jako przyjazna dla użytkownika.
W przypadku wyszukiwarki Google dla udziałowców najważniejsze jest, aby zarabiała jak najwięcej, ponieważ jej potęgą zawdzięczana jest pieniądzom od inwestorów, które sprawiły, że firma rozrosła się do takich rozmiarów. Zapewne nigdy nie doczekamy się sytuacji, w której z automatu wyłączone będzie śledzenie użytkowników i prezentowanie im reklam na podstawie ich preferencji. Możliwość samodzielnego blokowania jest pierwszym krokiem w kierunku ochrony danych użytkownika. Niestety o takiej możliwości wie niewiele osób, co sprawi, że zanim możliwość ta będzie w pełni wykorzystywana minie wiele czasu. Wielu użytkowników Internetu nie wie jak wiele śladów oraz ile informacji pozostawia, korzystając z wyszukiwarki Google. Wszystko tak naprawdę faktu, że mało kto interesuje się, jak działa wyszukiwarka i jakie dane gromadzi. Temat najbardziej znany jest osobom, które zawodowo zajmują się wyszukiwarkami internetowymi. Możliwość blokowania zapisywania plików cookies przez użytkowników nie przyniesie żadnego uszczerbku na finansach koncernu. Śledzenie użytkowników przez Google pozwala w sprawny sposób rozwijać wiele darmowych dla użytkowników usług. Śledzenie miliardów użytkowników z całego świata daje możliwość prezentowania im informacji, które będą wpływać np.: na ich decyzje wyborcze czy na decyzje zakupowe. Walka z manipulacją człowieka przez człowieka jest głównym celem organizacji, które mówią dość gromadzeniu danych przez wielkie koncerny, które w późniejszym czasie pozwalają wykorzystywać je do nie zawsze dobrych celów.

Jak budować wizerunek medialny?

Budowa wizerunku medialnego, który pozwoli się utrzymać na rynku dłużej, niż 2 lata jest czymś bardzo trudnym. Pozostanie na rynku dłużej, udaje się głównie ludziom, którzy nie udają kogoś, kim nie są i nie bawią się w medialne szopki typu: zobaczcie ludzie, jaki mam samochód lub zobaczcie mój nowy naszyjnik za milion dolarów. Przykładów ludzi, którzy są prawdziwi i nie budują swojego wizerunku na zasadzie skandali czy chwalenie się majątkiem lub nagłą metamorfozą charakteru jest niewiele. W Polskim show-biznesie czy polityce wizerunek medialny buduje się głównie przez kontrowersje oraz skandale. Jest to najtańsza forma, która daje chwilowy efekt. Budowanie trwałego wizerunku medialnego, który pozwala utrzymać się w branży przez wiele lat, jest trudne i czasochłonne. W pierwszym kroku należy zastanowić się, czy chcemy, aby ludzie polubili nas takich, jakimi jesteśmy czy chcemy stać się jakąś postacią, która będzie identyfikowała się z odbiorcami. Większość osób wybiera drugą opcję i stara się stać postacią, która będzie myślała tak jak jej fani i będzie za nich głośno mówił co myśli na dany temat. Współczesne młodzież utożsamia się z osobami, które są ich odzwierciedleniem. Dlatego też coraz więcej osób stara się utożsamiać z postaciami, które pokazują im, że to, co robią czy to jacy są, nie jest złe i nie są sami. Pomaga to ludziom odnaleźć się w coraz bardziej plastikowym świecie. Utożsamianie się z osobami, które pokazują nam, że można, że warto i że wszystko jest możliwe, bardzo motywuje. Dlatego też wiele piosenek czy pisanych jest po to, aby trafiły do odpowiedniej grupy odbiorców. Przykładem mogą być wykonawcy, którzy śpiewają o swoich problemach, czy o złej przeszłości. Trafiają do ludzi, którzy na co dzień mają w życiu ciężko i szukają idola, który daje nadzieję, na leprze jutro. Budowanie wizerunku na potrzeby masowej sprzedaży, nieważne komu jest drogą na skróty, która sprawia, że szybko znika się z rynku. Człowiek szery to taki, który mówi to, co myśli. Tylko czy mówienie co się myśli i np.: obrażanie ludzi przyniesie nam chwałę, czy sprawi, że ludzie przestaną słuchać naszej muzyki czy oglądać nasze filmy?
Wizerunek medialny nie powinien być zbyt mocno naciągany. Wyjście na jaw prawdy, czyli kim jesteśmy naprawdę, zawsze ma ten sam efekt. Przykładem są taśmy prawny, które pogrążyły wielu z nich i zakończyły wieloletnie kariery na najwyższych szczeblach władzy. Politycy dość często tworzą wizerunek obrońców lub obiecują, że to, co powiedzieli, to zostanie wdrożone w życie. Oczywiście nie zawsze tak się dzieje, a słowa takie padały tylko po to, aby wygrać wybory. Dlatego też politycy w Polsce uznawani są powszechnie za osoby, które kłamią. Przy okazji kolejnych wyborów słyszymy, że polityk coś wcześniej obiecał, a tego nie spełnił. Budowanie wizerunku w celu osiągnięcia efektu bez realizacji obietnic sprawia, że człowiek taki sam publicznie wystawia się na lincz i pokazuje, że dla pieniędzy jest w stanie powiedzieć wszystko. Osoby taka już nigdy nie odzyskuje zaufania społecznego i kończy karierę polityczną. W ostatnich latach w mediach pojawiało się wielu wokalistów muzycznych, którzy mocno zmienili swój wygląd zewnętrzny. Jako że nikt wcześniej tak nie wyglądał, to wzbudza to ogromną sensację. Im bardziej zachowanie i wygląd jest kontrowersyjne, tym większe zainteresowanie budzi wśród ludzi. Osoba taka jest w stanie swoim wizerunkiem przyciągnąć wielu fanów, którzy zapewnią muzykowi długą i owocną karierę na polskiej rynku muzycznym. Budowa wizerunku jest trudna i pokazuje, jak bardzo człowiek musi się zmienić, aby trafić w gusta odbiorców. Wyrazistość i sprecyzowane poglądy pozwalają na opowiedzenie się po konkretnej stronie i tym samym zdobycie np.: nowych wyborców.

Budowa wizerunku, a popełniane błędy

Politycy, gwiazdy sportu czy estrady regularnie korzystają z usług specjalistów do spraw budowania wizerunku. Specjaliści od wizerunku budują wizerunek osób znanych, który dość szybko przestaje podobać się odbiorcom. Przykładem mogą być gwiazdy muzyki czy sportu, które zdobywają serca fanów czy kibiców swoim zachowaniem, czy podejściem do życia. Nie udają wielkich gwiazd, nie unikają ludzi oraz nie obnoszą się ze swoim majątkiem. Niestety jak pokazało nie raz życie, rzycie na świeczniku szybko się kończy z powodu wielu błędów, jakie popełniają znane osoby. Popularność osób takich szybko się kończy, ponieważ zdejmują maskę, która pozwoliła im zdobyć sławę i pokazują swoją prawdziwą twarz. Szybkie wypalenie medialne spowodowane jest również korzystaniem z każdej propozycji, jaka nasuwa się takiej osobie. Reklamy, programy rozrywkowe, seriale, teatr itp. jednoczenie szybko wykańcza popularność takiej osoby. Przykładów znanych osób, które zasłynęły na muzyce, a dzisiaj prowadzą programy w tv, grają w serialach i reklamach, jest wielu. Widzowie dość szybko odwracają się od takich osób z faktu, iż zauważają, że nie są tak naprawdę tacy, jak byli na początku, a to wszystko to były pozory. Widzowie szybko odwracają się także od osób, które epatują w każdym możliwym momencie swoim bogactwem. Tutaj również można podać wiele przykładów osób, które były obecne w wielu mediach, a po prezentacji swoich apartamentów czy drogich naszyjników z brylantów nagle straciły popularność. Nikt nie lubi udawania i kłamstw, a tak naprawdę wszystko od tego się zaczyna. W Polityce wygląda to tak, że Polityk traci popularność np.: po ujawnieniu afery z udziałem takiej osoby lub po nagranych wypowiedziach bez wiedzy rozmówcy. Dopiero wtedy okazuje się, że mamy do czynienia z osobą, która oszukiwała swoich wyborców, jak i społeczeństwo.
Osoby publiczne budują wizerunek taki jakiego oczekuje społeczeństwo. Stają się osobami, które chcą na scenie czy w sejmie widzieć ludzie. Niestety maska spada dość szybko, a kariera zaczyna wygasać. Niektóre znane osoby stały się znane, ponieważ trafiły do ludzi, których podzielali postawę, jaką prezentowała dane osoba. Przykładem może być kreowanie się na obrońcę kościoła i osobę mocno wierzącą, a z drugiej strony np.: porzucenie żony dla młodszej kobiety. Osoby takie dzisiaj już całkowicie zniknęły ze sceny politycznej i nie mają większego poparcia społecznego. Polska scena muzyczna czy arena polityczna pokazała, że nie sztuką jest osiągnąć swój cel i zdobyć odpowiednią grupę fanów, a sztuką jest zatrzymać ich przy sobie jak najdłużej. Nagła zmiana wizerunku wraz z rosnącą popularnością i coraz grubszym portfelem jest pierwszym krokiem do zakończenia kariery. Bardzo często fani mają wyobrażenie o osobie, której płyty kupują, że jest wierną żoną, dobrą matką i szanuje ludzi. Dopiero po czasie okazuje się, że nie jest to prawdą i osoba, która jest naszym idolem, nie jest idealna, a tylko udawała. Wszystko tak naprawdę kończy się w momencie, kiedy znana osoba zaczyna się czuć zbyt pewnie i uważa, że jest już tak znana, że nie musi udawać, ponieważ cały czas zaprasza się ją do programów telewizyjnych czy daje role w serialach. Wielu doradców do spraw wizerunku kreując nową postać, zapomina, że to ludzie wystawiają ocenę i decydują czy chcą coś oglądać lub na kogoś głosować, czy już nie chcą. W budowaniu wizerunku zapomina się, że nic nie jest dane na zawsze i chcąc pozostać na świeczniku jak najdłużej, trzeba ciężko pracować i nigdy nie osiadać na laurach.

Czym jest doświadczenie zawodowe?

To pytanie pojawia się dość często przy okazji poruszania tematów wynagrodzeń w Polsce. Młodzi ludzie, rozpoczynając dopiero swoją pracę, narzekają, że zarabiają dużo mniej od swoich bardziej doświadczonych kolegów. Słowo doświadczenie wielu osobom kojarzy się ze stażem pracy w danej branży. W rzeczywistości doświadczenie nie jest stażem pracy zapisanym na papierze a umiejętności zdobywane w trakcie wykonywanej pracy. Doświadczony pracownik np.: w branży handlowej to taki, który przerabiał na własnej skórze wiele różnych sytuacji. Mając takie doświadczenie, wie jak postępować z klientem i jak skutecznie rozwiązać problem wynikający ze współpracy. Niedoświadczony pracownik nie wie, czego może się spodziewać i z jakimi sytuacjami może się spotkać. Nie ma takiej cierpliwości i szybko się poddaje w przypadku wystąpienia trudności. Nie posiada wiedzy potrzebnej do rozwiązywania problemów i dopiero pracując, przekonuje się, że ma jeszcze wiele do nauczenia. Pracownicy bez doświadczenie dość często uważają, że robią to samo co doświadczenie, ale za mniejsze pieniądze. Pracownik doświadczony to taki który wie dokładnie, na czym polega wykonywanie konkretnego zawodu i nie wykonuje swojej pracy na podstawie wyobrażeń, a faktów. Doświadczenie to takie praca przy największych projektach w danej branży. Jeśli 5 lat pracowaliśmy, obsługując małe podmioty, to nie możemy przyrównywać swojego doświadczenie do ludzi, którzy przez 2 lata obsługiwali największe podmioty na rynku. To ile lat pracowało się w danym zawodzie, nie ma większego znaczenia w kontekście zdobywanego doświadczenia. Doświadczenie to konkretne umiejętności, które pozwalają wykonywać zlecenia na każdym poziomie.
Inaczej wykonuje się np.: zlecenie budowy domu jednorodzinnego a inaczej budowę 30 piętrowego wieżowca. W jednym i drugim przypadku stosuje się całkowicie inne materiały oraz narzędzia. Techniki pracy są całkiem inne, a problemy, jakie napotyka podczas budowy nieporównywalne w żadnym stopniu. Od stopnia doświadczenia uzależniona jest wysokość wynagrodzenia, jakie osiągamy. Najwięcej płaci się osobom, które są w stanie wykonywać czynności na każdym poziomie trudności. Pracownik taki pozwala firmie wejść na wyższy poziom i móc realizować skomplikowane projekty. Firma zatrudniająca doświadczonych pracowników nie musi się martwić, że coś zostanie źle wykonane lub zepsute. Dlatego też osoby takie mogą liczyć na wysokie wynagrodzenie. Dlatego też na samym początku swojej ścieżki zawodowej zarabia się najmniej, a najwięcej pod koniec. Jest to normalna kolej rzeczy, która pokazuje, że z upływem lat jesteśmy bogatsi w nowe doświadczenia i jesteśmy więcej warci na rynku pracy nić młodzi specjaliści, którzy dopiero się uczą zawodu. Każdy kiedyś zaczynał i na starcie również nie miał możliwości osiągania dochodów na takim samym poziomie jak doświadczenie koledzy czy koleżanki. Doświadczenie jest zbiorem umiejętności, które zdobywamy przez całe życie. Im więcej umiejętności pozyskaliśmy w swoim życiu, tym większe doświadczenie posiadamy. Miarą doświadczenia jest to, co jesteśmy w stanie zrobić. Doświadczony pracownik to taki, który wie co zrobić, jak zrobić oraz posiada sprawdzoną w praktyce wiedze umożliwiająca wykonanie zadania. Wiedza teoretyczna nie zawsze ma zastosowanie w praktyce, a to właśnie doświadczenie pozwala nam osiągać lepsze rezultaty pracy, bazując na wcześniejszych doświadczeniach prowadzonych na wielu poziomach trudności. Wdrażanie konkretnych działań nie jest zawsze takie proste, jak opisuje się to w podręcznikach czy poradnikach. Dlatego doświadczenie jest niezbędnym elementem w osiąganiu sukcesu.

Dlaczego umowa nie daje możliwości natychmiastowej windykacji z pominięciem sądu?

Podpisanie umowy na świadczenie usług z punktu widzenia Polskiego prawa nie jest żadną ochroną dla usługodawców, ponieważ to i tak ostatecznie sądy decydują czy w sprawach spornych należy się zapłata, czy też nie należy. To, że zrobiliśmy komuś remont mieszkania i wystawiliśmy fakturę o niczym nie świadczy. W Polsce wystarczy powiedzieć, że w jednym rzędzie fuga jest szersza i jest to nieestetyczne. Zanim sąd wyda decyzję czy należy się zapłata, czy też nie to mija wiele miesięcy. Z punktu widzenia funkcjonowanie jednoosobowej firmy może to oznaczać zakończenie jej działalności z braku płynności finansowej. Podważenie umowy, pod którą się podpisał człowiek i której zapisy zostały wykonane jest jasnym sygnałem, że prowadzenie firmy w Polsce jest bardzo ryzykowne. Osoby potrafiąc skutecznie operować prawem są w stanie wyłudzać usługi nie płacąc za nie ani złotówki. Mechanizm takich wyłudzeń jest bardzo prosty. Wystarczy powołać się na fakt, że usługa została wykonana źle i nie było podstawy do zapłaty. Sprytny prawnik zawsze znajdzie na ścianie płytkę, pod którą nie ma całkowitego wypełnienia i stwierdzi, że była to fuszerka, która musi zostać poprawiona przez inną firmę. Co najciekawsze osoby, które nie płacą za jakieś usługi nie burzą tego co rzekomo źle wykonała firma. Wiele firm sprzedaje po prostu niezapłacone faktury innych podmiotom za część ich wartości. Tutaj sprawa też nie jest tak oczywista, ponieważ nie ma pewności, że firma, która kupiła od nas fakturę kiedykolwiek ją odzyska. Odzyskiwanie długów w Polsce jest procesem żmudnym, a czasami niemożliwym. Profesjonalni wyłudzacze usług wiedzą jak robić, aby płacić faktury za towar czy usługę, który otrzymali. Sądowa ochrona dłużników w Polsce doprowadziła do bankructwa niejedną firmę.

Polskie prawo pozwala od zawsze dawało większe prawo oprawcy, a mniejsze ofierze. To ofiara musiała i musi w dalszym ciągu udowadniać, że jest ofiarą. W Polsce prawo pozwala w taki sposób manipulować faktami, że niezapłacenie faktury za usługę jest możliwe. Biorąc pod uwagę, że wiele firm pracuje w oparciu i informatyczne systemy raportowania czy na podstawie skomplikowane systemy to zawsze będzie istniała możliwość stwierdzenia, że dane zostały sfałszowane, ponieważ istnieje możliwość edytowania bazy danych. Prawo dla oszustów może na dłuższą metę doprowadzić do sytuacji, w której mały biznes nie będzie mógł w Polsce normalnie funkcjonować. Czekanie 1-2 lata na wyrok sądu w sprawie i nakaz płatniczy jest nie do zaakceptowania dla małych firm, które nie dysponują kapitałem umożliwiającym normalne funkcjonowanie firmy mimo częściowego braku zapłaty za wykonane usługi. Polskie prawo w kwestiach windykacji długów zostało tak skonstruowane, że pozwala kraść w majestacie prawa, bez ponoszenia konsekwencji. Osoba, która wyłudziła towary czy usługi na dużą kwotę może doczekać się umorzenia tej kwoty jeśli będzie skutecznie ukrywać swój majątek i będzie nieuchwytna dla wymiary sprawiedliwości. Brak majątku dłużnika czy stałych dochodów sprawia, że komornik nie może zrobić praktycznie nic. Umowa, która powinna być droższa honoru nie znaczy w Polsce nic i nikomu nie zależy na tym, aby miała jakąś wartość. To czy ją podpiszemy z klientem, czy też tego nie zrobimy nie ma większego znaczenia. Jeśli ktoś celowo ją podpisuje wiedząc, że nie będzie płacił to nie ma ona żadnego znaczenia. Każdy, kto kiedykolwiek nie otrzymał zapłaty za wykonaną usługę od klienta przekonał się, że odzyskanie jej graniczy z cudem. Osoby wyłudzające usługi czy towary od firm bardzo dobrze wiedzą jak zabezpieczać się przed ewentualną windykacją. Znają mechanizmy prawne i wiedzą jak je skutecznie wykorzystywać.

Agresywna optymalizacja podatkowa, a ludzka uczciwość

Niepłacenie podatków, jeśli mamy taką możliwość, a jednoczesne narzekanie na swój kraj jest oznaką braku patriotyzmu. Zwykła ludzka uczciwość i odpowiedzialność za kolejne pokolenia nakazywałaby płacenie podatków we własnym kraju w ustawowej wysokości. Niestety mentalność ludzi zamożnych w Polsce jest trochę inna i kompletnie nie myślą o rzeczywistości, która ją otacza, a manią zarabiania coraz więcej o coraz więcej. Osoby, które mają wiele, niechętnie chcą dzielić się swoim bogactwem i stosują agresywną optymalizację podatkową, przed którą ostrzega Ministerstwo Finansów. Ostrzeżenia mają za zadanie edukować przedsiębiorców czy udziałowców spółek przed stosowaniem agresywnej optymalizacji podatkowej, która przez wiele lat była głównym winowajcą biedy w Polsce. Na szczęście aktualna ekipa rządząca odważyła się wprowadzić przepisy, które mają szanse na wprowadzenie Polski na tor szybszego wzrostu gospodarczego. Mechanizm funkcjonowania wielu dużych firm w Polsce wygląda mniej więcej tak, że maksymalnie tną koszty, aby osiągnąć, jak największy zysk, od którego nie chcą płacić podatków. Dzięki temu budują ogromne fortuny, które generują wielomilionowe zyski. Pozwalania społeczeństwu na kumulowanie ogromnych fortun, a jednocześnie pozwalanie na agresywną optymalizację podatkową sprawia, że gospodarka kuleje i nie rozwija się w takim tempie, jak powinna. To właśnie brak zmian, które aktualnie mają miejsce, było hamulcem w szybkim rozwoju Polski. Agresywna optymalizacja podatkowa pokazuje, że Polsce był krajem równych i równiejszych. Osoby mające środki, jak i narzędzia, optymalizowały tak swoje podatki, że ich nie płaciły. Osoby zarabiające najmniej lub średnią krajową muszą płacić podatki w pełnej wysokości bez możliwość ich optymalizowania. Przed zmianami, jaki wprowadził rząd, Polska rozwijała się tylko dzięki zwykłym obywatelom, którzy co roku płacą coraz więcej w formie różnych danin na Państwo.

Odpowiedzialność za kraj oraz za przyszłe pokolenia powinny być elementem strategii rozwoju Państwa. Myślenie, że ważne jest to co tu i teraz, a przyszłość jest zbyt odległym czasem, aby o niej myśleć, doprowadziła do tego, co aktualnie mamy w Polsce, czyli do biedy. Z reguły osoby, które mają dużo, to chcą mieć jeszcze więcej i dlatego też robią wszystko, aby jak najwięcej tego, co zarobili, zostało w kieszeni. Od wielu lat mówi się, że system edukacji w Polsce, służba zdrowia, obronność czy infrastruktura drogowa to elementy wymagające dofinansowania. Aby móc budować silne Państwo, trzeba płacić podatki, a jeśli będą je płacić tylko zarabiający najmniej lub średnią krajową to nie będzie możliwe budowanie silnego Państwa. W Polsce ci, którym się udało, mają za nic ludzi, którzy nie poradzili sobie w życiu i potrzebują np.: pomocy państwa. Osoby takie nie miały tyle siły lub czasami możliwości zmiany swojego życia na lepsze. Dlatego też wymagają pomocy Państwa, a najlepiej zarabiający czy przedsiębiorcy często torpedują takie pomysły jak 500+, ponieważ uważają, że ludzie tacy powinni iść do pracy. A to właśnie osoby osiągające dochody na poziomie pensji minimalnej lub średniej karowej napędzają konsumpcję, która napędza produkcję w państwie. A na tym wszystkim najwięcej zarabiają właśnie firmy, które nie płacą w Polsce podatków, a sprzedają np.: telewizję czy telefony złym obywatelom. Brak wspierania gospodarki w formie podatków i przechodzenie do agresywnej optymalizacji podatkowej jest wspólnym szkodzeniem interesom wszystkich grup społecznych w Polsce, które wzajemnymi działaniami się wspierają.

Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej

Urzędy Skarbowe w Polsce zostały wyposażone w narzędzia do walki ze skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej, jaką prowadzą niektóre firmy. Aktualna polityka podatkowa w Polsce jest dużo łagodniejsza niż poprzednich ekip. Organy podatkowe w Polsce skończyły z opresyjną polityką stawiając na stawianie znaków ostrzegawczych. Obecna Polityka, jaką prowadzi rząd zmierza do normalizacji systemu podatkowego oraz do budowania przepisów podatkowych na podstawie partnerstwo z biznesem. PKB Polski z roku na rok wzrasta, Polacy zarabiają coraz więcej, a konsumpcja rośnie. Przedsiębiorcy mają coraz więcej pracy a co za tym idzie zwiększają zatrudnienia. Niestety do budżetu Państwa trafia tylko część tego co powinno wpłynąć, hamując rozwój gospodarczy kraju. Wiele dużych, jak i średnich firm prowadzi system rozbudowanej optymalizacji podatkowej, który sprawia, że spółka nie płaci wcale podatków lub płaci je na minimalnym poziomie. Mimo że Polska gospodarka rośnie w siłę to wpływ do budżetu są na takim samym poziomie. Straszak dla firm, które wymyślają skomplikowane mechanizmy optymalizacji podatkowej zaczyna przynosić efekty w postaci zwiększonych wpływu z tytułu np.: podatku VAT. Urzędy skarbowe przestały stosować politykę karania i niszczenia firm a stosowania mechanizmów, które uniemożliwiają przedsiębiorcom budowania mechanizmów, które prędzej czy później mogą im zaszkodzić. Rząd postawił na edukowanie, rozmowę oraz nowe przepisy, które są korzystne dla przedsiębiorców, jak i całego społeczeństwa Polskiego. Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej ma pokazać przedsiębiorcom, że unikanie płacenia podatków za pomocą tworzenie systemów dających taką możliwość będzie surowo karana. Za poprzedniej ekipy Urzędy nikogo nie straszyły, nie stosowały żadnych straszaków, a po wykryciu nieprawidłowości stosowały najbardziej rygorystyczne kary, na jakie pozwalało prawo, co doprowadzało do upadku takich przedsiębiorstw.

Dzisiaj urzędy skarbowe dysponują narzędziami, które pozwalają na szybką reakcje oraz nakładanie wysokich kar na przedsiębiorców, którzy stosują skomplikowaną optymalizację podatkową, która ma za zadanie niepłacenia podatków, mimo że firmy takie osiągają wysokie przychody. Optymalizacja podatkowa, która pozwala uniknąć płacenia podatków jest porównywalna do szarej strefy, która nie płaci podatków a osiąga dochody. To właśnie skomplikowane mechanizmy optymalizacji podatkowej są główną przyczyną tak wolnego rozwoju gospodarczego kraju. Jeśli najlepiej zarabiający nie będą płacić podatków w Polsce lub płacić je na poziomi dużo niższym niż najmniej zarabiający obywatele, to nasza gospodarka nie dogoni nigdy gospodarki Niemieckiej czy Francuskiej. Straszak przed skomplikowanymi mechanizmami optymalizacji podatkowej nie jest dla wielu przedsiębiorców dobrym rozwiązaniem, ponieważ będę musieli zacząć płacić podatki od swojej działalności. Ministerstwo finansów ostrzega przed agresywną optymalizacją podatkową pod groźbą zastosowania odpowiednich sankcji. Kolejne przepisy, które wprowadza rząd są normalizacją Polskiego systemu podatkowego i pierwszym krokiem do szybszego i efektywniejszego wzrostu gospodarczego Polski. Stosowanie działań prewencyjnych jest działaniem, która ma dać do myślenia przedsiębiorcom, a nie ich karać. Metoda rozmowy zamiast stosowania paska, na razie sprawdza się coraz lepiej i miejmy nadzieję, że zacznie przynosić całego gospodarce wymierne efekty.

Celowa optymalizacja podatkowa – czy to pomaga gospodarce?

Każdy człowiek chciałbym płacić jak najniższe podatki lub nie płacić ich wcale. Celowa optymalizacja podatkowa prowadzona jest w Polsce przez osoby najlepiej zarabiające lub wielkie firmy, które kombinują, jak mogą, aby oddać do Państwa jak najmniej. Działania takie nie mają pozytywnego wpływu na rozwój gospodarczy w Polsce. Państwo może rozwijać się tylko dzięki wpływom do budżetu, co przekłada się bezpośrednio na nowe inwestycje. Celowa optymalizacja podatkowa, która hamuje rozwój gospodarczy w Polsce, wynika głównie z faktu budowania przepisów prawa, które można obejść. Zamiast stworzyć system, który uniemożliwi kombinowanie przedsiębiorcom, to tworzy się narzędzia prewencyjne, które mają pokazać, że warto zapłacić podatek. Firmy mają różne sposoby na optymalizację podatkową, a najczęstszą z nich jest tworzenie mechanizmów mających na celu płacenia niewielkich podatków za pomocą np.: rozprowadzania przychodów w formie kosztów na spółki córki, które świadczą jej jakieś usługi. Mechanizmów unikania opodatkowania jest wiele, a najpopularniejsze jest przeniesienie swojej firmy do raju podatkowego i płacenie w nim np.: 10% od dochodu. Zdarzają się także przypadki, w których spółka mająca np.: 50 mln zł przychodu nie osiąga żadnego dochodu, a wykazuje jeszcze stratę. Stratę, która może np.: wynikać z tego, że firma płaci zaprzyjaźnionej firmie za usługi reklamowe 10 razy więcej, niż wynosi stawka rynkowa. Spółka rozprowadziła cały przychód w celu uniknięcia opodatkowania. Wykazywanie strat staje się pomału nowym sposobem unikania opodatkowania. Urząd skarbowy w Polsce nie wpadł jeszcze na ten mechanizm, że można nie płacić wcale podatków we własnym kraju bez konieczności przenoszenia się do rajów podatkowych. Zastanawiające jest to, dlaczego firmy budowlane oficjalnie wykazują stratę, twierdząc, że nic nie zarabiają, a nadal realizują kolejne inwestycje na podobnych stawkach.

Wykazywanie strat to popularna forma niepłacenia podatków w Polsce, której nie da się w żaden sposób podważyć czy zweryfikować. Sposobów optymalizacji podatkowej zmniejszającej do minimum podatek, jaki należy zapłacić, jest plagą wśród średnich i dużych firm. Doganiania mocno rozwiniętych zachodnich sąsiadów wymaga zwiększania wpływów do budżetu Państwa, które będzie mogło realizować coraz większe inwestycje, jednocześnie wpuszczając do obiegu więcej gotówki, co zwiększy konsumpcję, czyli produkcję. Rozwój kraju uzależniony jest od poziomu konsumpcji a żeby wzrastała, to na rynku musi być więcej pieniędzy. Aby firmy mogły więcej płacić, to na rynku muszą być realizowane duże inwestycje państwowe, które napędzają całą gospodarkę. Celowo unikanie płacenia podatków w Polsce jest oznaką patriotyzmu takich osób. Osiąganie wysokich przychodów we własnym kraju i nieoddawanie niewielkiej części na jego rozwój, aby nasza firma mogła zarabiać jeszcze więcej, pokazuje, jak najwięksi przedsiębiorcy w Polsce traktują swój kraj. Narzekają, że Polska nie rozwija się w takim tempie, jak powinna, ponieważ przedsiębiorcy muszą płacić wysokie podatki i ponosić coraz wyższe koszty pracy. Biznes w Polsce wymagał i wymaga od kolejnych rządów zmian, poprawy czy wprowadzania nowych rozwiązań, lecz ze swojej strony nie oferują społeczeństwu za wiele. Obecnie niechęć do płacenia podatków w Polsce przez średni i duży biznes sprawia, że optymalizacja podatkowa prowadzona jest w sposób maksymalny, czyli taki, który sprawi, że podatek, jakie należy odprowadzić do urzędu skarbowego, będzie na poziomie bardzo niskim.